Wiedza o rynku, która należy do zespołu

W wielu firmach dokładnie jedna osoba wie, co robi konkurencja – bo to ona scrolluje. Picasi umieszcza źródła, historię i analizy we wspólnym workspace, do którego dociera cały zespół. Bez limitu użytkowników, ze stopniowanymi uprawnieniami.

Wiedza jednej osoby to ryzyko, którego nikt nie budżetuje

Monitoring rynku rzadko zaczyna się jako proces. Zaczyna się, bo ktoś zaczyna zauważać ciekawe rzeczy – a ponieważ to działa, zostaje przy tej osobie. Wiedza żyje wtedy w jednej głowie, jednym notatniku i prywatnym folderze ze zrzutami ekranu.

Dopóki ta osoba jest na miejscu, nikt tego nie zauważa. Staje się to widoczne w tygodnie urlopowe, podczas choroby, a najpóźniej wtedy, gdy odchodzi: źródła są nieznane, historii nie da się odtworzyć, a następca zaczyna od zera. To, co budowano latami, znika w czasie jednego okresu wypowiedzenia.

Drugi, cichszy efekt dotyczy decyzji. Jeśli źródła zna tylko jedna osoba, nikt nie może zweryfikować jej oceny. Niezgoda wymaga dostępu do tego samego materiału – inaczej monitoring rynku zamienia się w kwestię zaufania.

Jak Picasi utrzymuje wiedzę w zespole

Liczba użytkowników jest nieograniczona w każdym planie, a rozliczenie podąża za aktualizacjami, nie za liczbą osób, więc nikt nie musi się zastanawiać, czy kolejne konto się opłaca. Uprawnienia pozostają stopniowane: model ról rozdziela odczyt, zapis i administrację i obejmuje zewnętrznych partnerów, nie pokazując im wszystkiego. Projekty też pozostają rozdzielone – tyle workspace'ów, ile potrzebujecie, z całkowicie oddzielnymi danymi, na przykład jeden na klienta albo jednostkę biznesową.

Historia zostaje: to, co zostało zarejestrowane, jest czytelne jeszcze za dwa lata, a Matrix pokazuje rozwój sytuacji w okresach, których nie obejmuje żadna pamięć. A dostarczanie sięga poza wąskie grono: Scheduled Reports trafiają mailem na dowolną liczbę adresów, także do menedżerów czy kolegów ze sprzedaży, którzy wolą się nie logować.

Różnica widać w dniu przekazania obowiązków. Zamiast rozmowy, w której ktoś próbuje sobie przypomnieć, jest workspace z listą źródeł, historią i działającymi raportami. Nowy kolega wczytuje się w temat, zamiast zaczynać od nowa.

Czy to rozwiązanie dla was?

Tak, jeśli…

  • monitoring rynku dziś zależy od jednej osoby
  • kilka działów potrzebuje tych samych informacji
  • jesteście agencją lub firmą doradczą i musicie rozdzielać klientów
  • odejścia i urlopy rodzicielskie regularnie zostawiają luki

Raczej nie, jeśli…

  • pracujecie sami i nikt inny nie potrzebuje dostępu
  • szukacie pełnego zarządzania wiedzą – Picasi obejmuje monitoring rynku, nie dokumentację w ogóle
  • wasze informacje pochodzą z poufnych kanałów, których nie da się pozyskać publicznie

Najczęściej zadawane pytania

Zróbcie z wiedzy o rynku zasób zespołu

Wypróbujcie Picasi z 300 bezpłatnymi aktualizacjami – bez karty kredytowej, bez limitu użytkowników w każdym planie.